3/21/2017

H&M Studio SS17 & Badura x LaMania boots


H&M Studio dress, Badura x La Mania leather boots, Louis Vuitton Alma BB bag

3/20/2017

Femme Fatale by Indigo


Mój ostatni wybór hybrydy - głębokie bordo, kolor gęstej krwi - Indigo Femme Fatale. Stylizację paznokci wykonała piękna i zdolna Daria Korzeniowska w salonie Nails by Korzeniowska w Warszawie przy ul. Nowogrodzkiej, zmieniłyśmy nieco kształt - z owalnego na migdałowe. Hybryda standardowo nałożona na genialną ekstremalnie utwardzającą bazę proteinową, która na ostatnich targach Beauty Award otrzymała nagrodę Produktu Roku 2016. Od października stosuję tylko tę bazę i żaden paznokieć nie ukruszył mi się ani o milimetr, są twarde jak stal. Wcześniej, przy innych produktach kilka razy mi się złamały/wystrzępiły z boku + bazy nie trzeba całkowicie ściągać za każdym razem, lakier zostaje spiłowany a ochronna warstwa bazy zostaje, więc płytka paznokcia nie jest uszkadzana. 


PLNY LALA hoodie, Zara Studio blazer

3/19/2017

Latex pants and Burberry coat


H&M Trend t-shirt, SI-MI x Joanna Horodyńska latex pants, Burberry coat (similar here), Furla Metropolis bag, Gianvito Rossi heels

3/14/2017

Rainy day in Paris


Manner sweater (pure peruwian wool), H&M Trend pants, Louis Vuitton Alma BB bag, Nike Cortez sneakers

Zdjęcia do dzisiejszego posta zostały wykonane w bardzo deszczowy dzień, woda lała się jak z prysznica a ja bez względu na warunki wyginałam się na moście. Ubrania mogłam dosłownie wykręcać z wody, spodnie z ceraty w końcu spełniły swoją funkcję! Chciałabym Wam gorąco polecić sweter, który mam na sobie - chyba najfajniejszy w mojej szafie. Jest bardzo gruby, wykonany z miękkiej, mięsistej i sprężystej wełny peruwiańskiej (jest bardzo ciężki), tak jakby nałożone na siebie "warkoczowe" sploty, kawał porządnego swetra. Zachęcona rewelacyjną jakością z niecierpliwością czekam na letnie nowości, szczególnie sukienki!

3/13/2017

La Hockey


PLNY LALA La Hockey jersey, Yves Salomon fur

3/12/2017

THE BLAZER


Zara Studio blazer, H&M Trend pants & t-shirt, Furla Metropolis bag, Gianvito Rossi heels

3/08/2017

Armani Beauty


Mam ogromną przyjemność zacząć przygodę z marką Armani - na spotkaniu z makijażystą Andrzejem Krawczyńskim, który jest National Face Designerem Armani Beauty i pracuje przy wielu zagranicznych pokazach dobraliśmy odpowiedni dla mojej skóry pierwszy zestaw kosmetyków. Zacznijmy od genialnej emulsji do twarzy Armani Prima. Andrzej zauważył, że mam cerę mieszaną i moja strefa T ma skłonności do przetłuszczania się, zalecił więc stosowanie Primy. Baza absorbuje nadmiar sebum, działa antyperspiracyjnie i wygładza skórę. Następnie podkład - kryjący Power Fabric, bardzo podobny typ podkładu do Clarins Everlasting, czyli krycie, ale bez efektu maski, nie takie ekstremalne jakie daje np. Double Wear. Podkład idealny dla dziewczyn posiadających drobne/średnie niedoskonałości, którym zależy na bardzo naturalnym wykończeniu skóry. Ku mojemu zdziwieniu dopasowaliśmy do mojej cery odcień 4. Następnie bronzer - Sun Fabric - wybraliśmy odcień 100, czyli lekka opalenizna. Klasyczny, bez drobinek, wygodny w aplikacji, idealnie dobrany odcień uniemożliwia zrobienie sobie kuku. No to skóra twarzy załatwiona. Do ust wybraliśmy szminkę w płynie Lip Magnet, która po zaschnięciu staje się matowa. Jest niesamowicie trwała, w ciągu dnia jest to zaletą - bite kilka godzin bez poprawiania, wliczając w to jedzenie, oblizywanie ust, złe warunki atmosferyczne. Przy demakijażu pojawia się mały problem, bo bardzo ciężko jest ją zmyć. Na pewno pokażę się w którymś z postów w tym odcieniu. Pierwszym wyborem jest 602 w kolorze wina, na pewno skuszę się również na inne odcienie z serii, kusi mnie głębokie, podchodzące pod brąz bordo i coś w neutralnym kolorze zbliżonym do naturalnej czerwieni ust.


Pamiętacie tusz, na który psioczyłam na snapie? Black Ectasy. Po otwarciu był wodnisty, wydłużał rzęsy, ale w ogóle ich nie pogrubiał. Byłam rozczarowana. Nie miałam pomysłu na nowy i od niechcenia zaczęłam go używać. Po tygodniu trochę wysechł, zgęstniał i od razu zaczął lepiej malować. Też tak macie, że Wasze tusze dają najlepszy efekt jak są zaschnięte i na finiszu? Tusz jest ok, ale o wiele bardziej zainteresował mnie Armani Eyes To Kill - używam go aktualnie. Klasyczna szczotka, rzęsy wydłużone, pogrubione i co najważniejsze rozdzielone. Bez efektu sztucznych rzęs, czyli tak jak lubię. Opowiedziałam makijażyście o moich mieszanych odczuciach wobec Black Ectasy, więc wręczył mi miniatury różnych alternatyw, żebym mogła wypróbować każdy i wybrać ten, który mi pasuje. W najbliższych miesiącach będę testować wiele produktów Armani, o najciekawszych będę informować Was w postach. Aha! Ten piękny portret, na który Andrzej naniósł schemat mojego makijażu wykonała Ania Halarewicz.

3/07/2017

On my mind

BOHOBOCO Sandalwood & Neroli


Często pytacie o zapachy, których używam, więc zacznę wrzucać do zakładki Beauty również perfumy. Moje najnowsze odkrycie (chociaż zapach nie jest nowością) to Sandalwood & Neroli duetu Bohoboco. Perfumy są komponowane i produkowane w zagłębiu przemysłu perfumeryjnego na południu Francji, w Grasse, w fabryce z ponad 200-letnim doświadczeniem. Zapach jest piękny - drzewo sandałowe, drzewo cedrowe i gorzka pomarańcza. Ciężka szklana butelka z czarnym aksamitnym korkiem od razu przyciągnęła moją uwagę, sprawdziłam wszystkie zapachy z serii i ten mnie zachwycił. Nie chcę udawać, że znam się dobrze na perfumach i rozwodzić się nad kompozycjami, po prostu koniecznie sprawdźcie jak będziecie miały taką okazję. :)

3/06/2017

3/05/2017

Montmartre


PLNY LALA baseball cap, COS jeans, Yves Salomon fur, Furla Metropolis bag

Just jeans & t-shirt


H&M Trend t-shirt, Levi's 501 Skinny jeans, Louis Vuitton belt, Furla Metropolis bag, Gianvito Rossi heels