2/24/2017

ASAP Rocky x Zalando #RemixFashion


BIK BOK sweater, Levi's 501 Skinny jeans, Furla Metropolis bag (all via Zalando) + Apart earrings, Aquazzura heels

Zostałam zaproszona przez Zalando do super akcji - Zalando x ASAP Rocky Remix Fashion. Głównym zamysłem projektu jest łączenie ubrań sieciówkowych z tymi bardziej premium, droższych z tańszymi, high street & high end. Przykładam dużą wagę do jakości tkanin, w sieciówkach można znaleźć fajne rzeczy, jednak elementami, na które przerzucałabym większą część budżetu są buty i torebka. I nie mówię tutaj tylko o torebkach z najwyższej półki, świetnie wykonane torby nie odbiegające znacznie jakością od tych najbardziej premium możemy znaleźć u marek typu Furla, Pinko, Coccinelle, Mumu czy Zosia Chylak. Uważam też, że dziadowska torba potrafi zepsuć każdy look i sprawić, że wygląda on "tanio". Moherowy czarny sweter, jeansy 501 Skinny i Furlę Metropolis zamówiłam na Zalando, do tego założyłam zamszowe szpilki Aquazzura. PS. To już ostatnia blogowa sesja we Wrocławiu, od teraz duuużo nowych miejscówek! 

2/20/2017

Peelingi kwasowe


Dzisiaj przygotowałam dla Was post o peelingach kwasowych. Medyczne kwasy o różnych stężeniach (w zależności od rodzaju skóry/problemu) pomagają złuszczyć stary naskórek. Wachlarz zastosowań takich preparatów jest szeroki - etapowa redukcja śladów po trądziku/samego trądziku, likwidacja przebarwień, wyrównanie kolorytu, rozjaśnienie skóry, lekka korekta drobnych zmarszczek oraz zwykłe odświeżenie cery i wystymulowanie nowego kolagenu (poprawa jędrności). Do mojej cery pani doktor wybrała peeling Cosmo Peel 15% - jest to peeling jednoskładnikowy (roztwór peelingujący) i składa się z 15% kwasu trójchlorooctowego - TCA. Nie mam dużych problemów z cerą, głownie są to pojedyncze krostki/pryszcze uwarunkowane hormonalnie - wnioskuję po tym, ze pojawiają się tylko w konkretnym momencie cyklu, na szczęście są łatwe do zatuszowania podkładem. Jak wygląda zabieg? Najpierw lekarz wstępnie przygotowuje skórę - aplikuje na twarz piankę z kwasem glikolowym, ten etap jest przyjemny - nic nie czuć. Następnie za pomocą wacika nakłada na twarz kwas, do momentu aż powstanie na twarzy tzw. frost, czyli biały nalot, który świadczy o tym, że naskórek przyjął już odpowiednią ilość kwasu i jest wystarczająco uszkodzony (oczywiście w sposób kontrolowany). Najczęściej są to 2-3 serie nałożeń oddzielone kilkudziesięciosekundową przerwą. Skóra bardzo piecze - ten etap zabiegu jest nieprzyjemny, jednak do przeżycia a całość aplikacji to tylko jakieś 3 minuty. Gdy pojawia się frost nakłada się krem Cosmo Peel Cream, który neutralizuje działanie kwasu. Zawiera on szereg aktywnych substancji (kwas mlekowy, kwas salicylowy, kwas cytrynowy, witaminę C i retinol).


Jak wygląda twarz bezpośrednio po zabiegu? Jest czerwona, jak po poparzeniu słonecznym. Tutaj macie zdjęcie. Trzeba pamiętać, że do kilku godzin po zabiegu nie można nakładać makijażu i obmacywać twarzy, należy zostawić ją w spokoju. Zaczerwienienie znika po kilku godzinach. Rano można już nałożyć makijaż - skóra nie schodzi od razu, łuszczenie zaczyna się dopiero 1-2 dni po zabiegu. Podczas łuszczenia wygląda się jak jaszczur, skóra schodzi płatami (i bardzo dobrze, bo o to nam chodzi). Jest to oczywiście całkowicie bezbolesne, naskórek trzeba mocno natłuszczać, najlepiej aptecznymi preparatami typu Bepanthen. Tutaj załączam zdjęcie fragmentu mojej twarzy w trakcie łuszczenia się, tak to mniej-więcej wygląda, w świetle dziennym gorzej. Łuszczenie trwa około 3-4 dni. W żadnym wypadku nie wolno odrywać i zdrapywać płatów skóry! Gdy to zrobimy, możemy doprowadzić do powstania przebarwień. Obowiązkowe jest używanie kremu z wysokim filtrem, również w celu uniknięcia przebarwień, krem ten należy stosować do 30 dni po zabiegu (SPF30+). W dzień zabiegu zakładamy świeżą poszewkę na poduszkę. Peelingi lepiej robić w mniej słoneczne pory roku, zima jest idealnym okresem na taką serię zabiegów. Bardzo ważna jest też systematyczność zabiegów. Jeden peeling nie wystarczy, chodzi o pobudzenie skóry, gdy zrobimy tylko jeden z planowanych np. 3 zabiegów możemy nie uzyskać żadnego efektu a nawet doprowadzić do pogorszenia się jej kondycji. Ilość zabiegów w serii jest zależna od wielu czynników - główne z nich to wiek, stan skóry, problem zabiegowy. Ja jestem po drugim z trzech planowanych zabiegów. Czy jestem zadowolona z efektów? Tak, zauważyłam poprawę, cera jest odświeżona, gładsza a pryszcze powstają rzadziej. Efekty peelingu kwasowego są dużo bardziej spektakularne niż krótkotrwałe rezultaty pielęgnacji zewnętrznej, takiej jak kremy/maski, które nie zmieniają stanu skóry naprawdę. Jaki jest koszt zabiegu? Ja wykonuję peelingi jak zwykle w gabinecie Manufaktura Piękna u dr Katarzyny Luch. Cena jednego zabiegu to 400zł. Poprosiłam Panią doktor o jakąś zniżkę dla czytelników, zgodziła się na cenę 250zł za pierwszy peeling Cosmo Peel z serii przynajmniej 3 zabiegów. Oferta jest ważna do 15.03.

2/17/2017

Mumu Ingrid Small British Racing Green bag


Worek to od dawna mój ulubiony typ torebki - ponadczasowy i bardzo praktyczny kształt. Tym razem wybrałam mniejszą wersję Mumu Ingrid w cudownym odcieniu British Racing Green. W tym tygodniu zakupiłam jeszcze jedną fajną torbę, ale o tym później. Dodatkowo chciałabym Was przeprosić za mały zastój w postach - planowałam przeprowadzkę dopiero na wiosnę, ale znalazłam fajne mieszkanie i plany się zmieniły, jesteśmy w trakcie przenoszenia się do Warszawy i ciężko w całym tym zamieszaniu znaleźć odpowiedni moment na zdjęcia. Na początku marca będę uczestniczyć w super wydarzeniu, moim pierwszym tego typu (nie chcę jeszcze zdradzać o co chodzi, bo różnie to bywa) i będzie też okazja do zrobienia fajnych sesji na bloga. :)

I jak już pewnie większość zdążyła zauważyć - wróciła Previa! Już ponad połowa spodni się sprzedała, jeszcze trochę par zostało - może akurat traficie w swój rozmiar i odcień. Będziemy starali się o w miarę regularne dostawy.

2/15/2017

The Line by K


The Line by K shirt, Levi's 501 via Previa jeans, Louis Vuitton belt, Ray-Ban Hexagonal sunnies, Gianvito Rossi boots

2/12/2017

On my mind

Moncler jacket, H&M Trend pants, Tom Ford earrings, Made Gold jeans, Mumu Ingrid Small British Racing Green bag

Winter stories

2/03/2017

Peggy Brown by Indigo


Ilość screenów pod snapami z tym kolorem była rekordowa, więc najwidoczniej Wam również wpadł w oko. To hybryda Indigo, jeden z czterech nowych odcieni. Kolor nazywa się Peggy Brown, jest bardzo ciekawy - coś pomiędzy ciepłym brązem, bordo i brudnym różem, w każdym świetle wygląda inaczej. Dla porównania podlinkuję Wam zdjęcia przedstawiające różnice w kolorze przy różnych rodzajach oświetlenia: tutaj, tutaj i tutaj.

2/01/2017

Velvet LALA


PLNY LALA sweatshirt & sweatpants, Moncler jacket, Inuikii boots

1/29/2017

DREAMDUO by Glamglow & Origins masks


Bardzo lubię produkty Glamglow, ostatnio przetestowałam nowość, która niedawno weszła na polski rynek - maskę na noc DREAMDUO. Maska wygrywa ze wszystkimi, jakie stosowałam do tej pory, efekty są rewelacyjne (bez koloryzowania), skóra jak nowa - gładka, nawilżona i taka jakby napompowana (to jest chyba to, co producent nazywa "poprawieniem konturu twarzy"). Nie przepadam za maskami, które trzyma się na twarzy przez całą noc - nie lubię się kleić, odbija się na poduszce (chyba, że ktoś potrafi spać na plecach i się nie ruszać), ale efekty są warte tego drobnego dyskomfortu. Produkt składa się z dwóch części - pierwsza to DREAMSERUM, pięknie pachnąca żelowa substancja (ta jasna część), rozprowadza się ją na twarzy a po 30 sekundach aplikuje się drugą część, czyli DREAMSEAL i zostawia na całą noc. Na pewno zużyję niejedno opakowanie. Z nowości oczyszczających - pamiętacie maskę Bobbi Brown, którą tutaj pokazałam? Dla mnie nic specjalnego. Spodobała mi się za to oczyszczająca pory maska Origins Clear Improvement z węglem drzewnym i białą chińską glinką, bardzo satysfakcjonujące efekty. Ta zielona tubka to maska odżywcza na noc Origins Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst, olejki z awokado, pestek moreli i takie tam. Chyba najładniej pachnący kosmetyk, jakiego używałam - morela, pomarańcza i czarna porzeczka, ale w takim subtelnym i "niechemicznym" wydaniu. Też super, zdecydowanie bardziej polecam Glamglow, ale dobrze się sprawdzi jako o ponad połowę tańsza i bardziej wydajna alternatywa.

1/25/2017

Comfy


MISBHV for Vitkac hoodie, Bran sweatpants, Meteo by Ives Salomon fur, Mumu Giulia Croc bag, Emu Stinger Micro boots